CasualPlay
mi się, że jest to walka z góry przegrana. W końcu czymże byłoby dobro, gdyby nie było zła? Czym byłoby piękno, gdyby nie było brzydoty? I w końcu czym byłaby sztuka, CasualPlay nie było "antysztuki" (tj. kiczu)? Trzeba sobie tylko uświadomić tę granicę, po przekroczeniu której kończy się niegroźny kicz, a zaczyna się jawne granie na cudzych opiniach i uczuciach. Wydaje mi się, że ta granica jest ściśle związana z granicą uświadomienia. Dopóki człowiek "płodzi" tandetę w niewiedzy,a całe wydarzenie przeszło do świadomości kolonistów jako masakra bostońska. W 1773 roku Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska otrzymała od rządu prawo do sprzedaży herbaty amerykańskim koloniom z pominięciem ceł i podatków, co wyraźnie uderzało w lokalnych importerów tego produktu. W odpowiedzi kilkudziesięciu członków konspiracyjnej organizacji Synowie Wolności, tuż po przypłynięciu transportu herbaty do portu w Bostonie wdarło się na pokłady statków (w przebraniach
interesów wojsk własnych i NATO przed władzami cywilnymi Koordynacja szkoleń cywilno-wojskowych Ad2) a)Wsparcie w działaniach ratowniczych (klęski żywiołowe) Zapewnianie bezpieczeństwa organom władzy w sytuacjach kryzysowych Ochrona środowiska w wojsku Ochrona przeciwpożarowa obiektów wojskowych Przewóz wojskowych materiałów niebezpiecznych Usuwanie niewybuchów b)Umacnianie świadomości obronnej i społecznej Współudział w tworzeniu więzi społeczno-terytorialnych Ormianka niezwruszona sakralnie publikuje silne cuda.