Nalewki

Gdy się za pomocą ziela dostali do zamku i wszystkie drzwi i rygle odsunęli, znaleźli pannę zadziwiającej piękności, której włosy złociste spadały do kostek. Kruk powiada głupiemu: - Suknie, skrępowane drutami, niewygodne są. Otóż zdejmuje ona je z siebie, a śpi nago. Bierz ją więc śpiącą. Głupi, zostawszy w pokoju, na widok śpiącej piękności stracił zmysły, i zamiast zabrać ją od razu, patrzeć i całować począł.

mama zgodziła się na moja propozycję, w przeciwnym razie musiałaby iść sama, a zakupy w pojedynkę to dla mnie nic przyjemnego. W niedzielny poranek zrobiłam rodzince śniadanko, po czym wsiadłam do samochodu i pojechałam po mamę. Oczywiście ona jak zawsze nie wyszykowała się na czas. Z pół godzinnym opóźnieniem pojechałyśmy na bazar. Na miejscu był tłok ludzi, zanim znalazłam miejsce na parkingu, minęło

Zawołał więc głośno: - Babo-dziwa, babo-dziwa, przyjdź mi w pomoc jako żywa! Zaledwie skończył, wicher zadzwonił szybami, okno się na oścież otworzyło i baba wpadła na ożogu. - Ha, nalewki się miewasz, mój chłopcze? Czegóż ci trzeba ode mnie? Opowiedział jej swoje strapienie i o radę prosił, a ona na to: - Ukochana twoja nie umarła, ale ją zaczarował zły czarownik, który sam chce się z nią ożenić. Ormianka niezwruszona sakralnie publikuje silne cuda.